Przejdź do głównej zawartości

Posty

Im głębiej w las tym więcej drzew... [wstęp do bloga]

Najnowsze posty

Wiersze- "O Samotności słów kilka"

O samotności słów kilka Samotność- mimo ciszy boli,  próbowałem to zmienić. Wszystko upadło, mimo dobrej woli. Sposobów nie brakło, Lecz to siebie nie potrafię przemienić
Gość- Teraz już mnie nie obchodzi, nic nie czuje. To nie o ciebie tu chodzi to nie o mnie, nie o tobie. To o Samotności.
"Tłum- tam nie ma Samotności" Fakt, ale nie ma też jedności. Tutaj, w Samotności, bywa więcej gości, niż w wielkim tłumie szczęścia i miłości.

Wiersze- "Wiersz pisarza do poezji"

Wiersz pisarza do poezji
Poezjo! Czemuż mnie nie słuchasz? Poezjo! Czemuż mą duszę poruszasz?  Poezjo! Czemuż innych nagradzasz? Kiedy MNIE słów polot odgradzasz!
Poezjo, czy lubisz poetów porażki? Czy lubujesz ich trudu pot i boleści łzy? Czy nie podobne ci nasze igraszki? Któż z nas był ci kiedykolwiek zły?
Który czyn mój twe honory splamił i, że dziś mnie stawiasz w winy świetle? Lecz nie spocznę, puki sprawy nie naświetlę. Poezjo! Ja, poeta nigdy cię nie spławił. Żaden pisarz, słów nigdy ci nie żałował 
Ja pisarz, zawsze będę cię miłował

Bracia: Morze skute lodem (Szpony)

Bracia: Morze skute lodem
-Prolog-
-Rozdział 1: Mleko i słój miodu-
-Rozdział 2: Próba pnia-
-Rozdział 3: Szpony- Obecnie czytany
-Rozdział 4: Próba ognia- Już wkrótce!
. . .
Już niedługo więcej rozdziałów


Ta seria nie posiada okładki. Jeśli masz pomysł i talent to chętnie przyjmę pomoc, albo sam coś zrobię... kiedyś;)
Noc, ciche szczeknięcia przyciągnęły młodego wilczura do nory pod zawalonym drzewem. Od kilku długich dni jedyne co trzymał w ustach to kupka kości pokrytą piórami. Zapach krwi unosił się w powietrzu. Piski narastały za każdym ubywającym metrem. Był nie doświadczony, nigdy nie spotkał suki broniącej młodych. i to był jego błąd. Kiedy tylko wsadził łeb w szczelinie przywitała go rozwścieczona matka. Pierwszy jej atak był tak niespodziewany, że trzylatek nawet nie zorientował się co mu zrobiła, dopiero drugi cios zbudził go z szoku. Rozorany pysk i ucho w strzępach bolały niemiłosiernie. Szczeniaki zaczęły mocniej zawodzić kiedy wilczyca wypadła z jamy na sztywnych nogach obna…